Zarządzanie czasem #2

Po co zarządzać czasem? Odpowiedź na to pytanie oraz wskazówki jak osiągnąć swoje cele znajdziesz w poniższym wpisie. 

 

 

Strata czasu jest, podobnie do śmierci, nieodwracalna. Piotr I

 

PO CO ZARZĄDZAĆ CZASEM?

 

 

W poprzednim wpisie możesz znaleźć wstęp do tematu zarządzania sobą w czasie. W tym opowiem, po co w ogóle to robić.

Jeżeli twoje działanie nie ma określonego celu, to będziesz kręcił się w kółko zastanawiając się czemu jesteś dokładnie w tym samym miejscu, w którym byłeś rok temu. Znalezienie celu w życiu nie jest prostą sprawą (o sposobach na odnajdywanie celu pisałem tutaj), ale jest ono rzeczą kluczową, ponieważ by dojść w określone miejsce należy wiedzieć, gdzie ono się znajduję. Zarządzanie sobą w czasie jest tu tylko pomocą – to jak przemieszczanie się z miasta do miasta autostradą, a nie podmiejskimi, dziurawymi drogami.

 

 

CEL

 

 

Każdy z nas jest inny, więc każdy będzie posiadał odmienne cele: Andrzej chce być bogaty, Marta chciałaby dostać się na medycynę, Krzysiek chce być w pierwszej dziesiątce w zawodach CrossFit, a Marcin marzy o tym, by każdego dnia wstawać dopiero po 10 rano. Gdy już wiesz, do czego dążysz, musisz uzmysłowić sobie, że to w większości wypadków powinno mieć priorytet dla ciebie.
Wyobraź sobie, że robisz sobie śniadanie i przy krojeniu chleba głęboko ranisz się w rękę. W tym momencie jesteś przekonany, że nie jest istotne, co miałeś do zrobienia danego dnia – opatrzenie ręki jest na pierwszym miejscu, bo uraz zagraża twojemu życiu. Dokładnie tak samo powinno być z twoim głównym celem: powinien on być zawsze na pierwszym miejscu, oczywiście zdroworozsądkowo, by nie przestać jeść, albo chodzić do pracy, bo postanowiłeś zrealizować plan za wszelką cenę. Znajdź cel, a każdego dnia będzie cię on napędzał  i motywował do tego, by wstać z łóżka. Wzrośnie poczucie twojej sprawczości i sensu, bo będziesz realizował coś, na czym tobie zależy, dzięki czemu poczujesz się lepiej.

 

 

DROGA DO CELU

 

 

Gdy odnajdziesz swój cel (lub cele) to bardzo prawdopodobne, że poczujesz przerażenie –  zmarnowałeś do tej pory tyle czasu idąc w niewłaściwą stronę, a teraz przyłacza cię ogrom pracy, którą musisz włożyć, by dotrzeć tam gdzie chcesz. Może lepiej zostać przy tym, co robiłeś do tej pory? Przynajmniej jest to coś bezpiecznego, coś, co znasz…
Obawiam się, że skoro podjąłeś wysiłek określenia nowego celu to nie jesteś zadowolony z obecnego stanu rzeczy i myśl o spełnianiu marzeń nie będzie cię opuszczać. To, co bezpieczne, nie zawsze jest dobre, a przekroczenie granicy poczucia bezpieczeństwa może przekonać, iż szczęście jest krok od ciebie.

 

Zrobiłeś pierwszy krok i to się liczy, bo może czas, którym do tej pory dysponowałeś został zmarnowany, ale bycie świadomym tego daje ci narzędzie by ten stan zmienić i mieć świadomość ilekroć będziesz go marnował.
Przed tobą jeszcze mnóstwo pracy, by osiągnąć to, co zamierzyłeś i to się nie zmieni. By nie obawiać się tej myśli musisz być pewnym, że tę pracę chcesz wykonać, i że ona zaprowadzi cię w docelowe miejsce. Uspokajająca może być zagadka:”Jak zjeść słonia? Po kawałku.”

 

Musisz pamiętać, że misje realizuje się codziennie, a nie w jeden dzień, a każdy krok będzie przybliżał cię do realizacji zamierzeń. Z drugiej strony, pojawi się również bardzo dużo problemów i przeciwności losu (o tym, jak do nich podchodzić pisałem tutaj).


 

 

 

Korekta: Anna Sroka
Photo Copyright © 2016 by Marcin Tkaczyk