Jak nauczyć się szczęścia?

Przysłuchując się życzeniom urodzinowym i oglądając wpisy na facebookowych tablicach jubilatów można odnieść wrażenie, że dla osób najbliżych ludzie pragną zdrowia, szczęścia, oraz przewrotnie, by żyli 100 lat. Jednak o ile „zdrowie” można w jednoznaczny i w miarę obiektywny sposób określić, tak ze „szczęściem” pojawiają się problemy, ponieważ dla każdego oznacza to coś odrobinę innego: spełnienie zawodowe, bezpieczeństwo, pieniądze, oddanego partnera, własną rodzinę, itd. Wszystko to jest spłaszczone do jednego słowa, więc może wydawać się płytkie i nieprawdziwe. Ciekawym eksperymentem jest zapytanie twoich znajomych: „Czym dla ciebie jest szczęście?”. Odpowiedzi mogą mocno zaskoczyć. Przedmiotem tego wpisu nie jest jednak definicja, ale sztuka kreowania szczęścia, a jak to robić – wyjaśniam poniżej.

 

CO W ŚRODKU, TO NA ZEWNĄTRZ

 

Jedna z zasad przemówień publicznych brzmi: „Powinieneś lubić swoją publiczność i chcieć przekazać im wiedzę, ponieważ w innym przypadku oni to wyczują i odrzucą wszystkie twoje słowa”. Co to oznacza? Przypomnij sobie twojego znajomego, który na wszystko narzeka i podważa auroytet wszystkich osób. Tacy ludzie mają nastawienie, które sprawia, że nawet w wygranej totolotka znaleźliby coś negatywnego, np. to, że od wygranej trzeba odprowadzić podatek, i na tym by się skupili. W momencie, kiedy dajesz dominować negatywnym myślom, zostają one uzewnętrznione poprzez twoją minę lub postawę twojego ciała – zamkniętą, niezachęcającą do bliższego kontaktu – oraz przekładają się na język, którego używasz, a nawet na ton głosu. Dlatego tak łatwo rozpoznać mówcę publicznego, który przekazuje informacje, z którymi się nie utożsamia, ponieważ całym sobą „krzyczy”, że nie wierzy w to, co mówi. Znając powyższe, wykorzystaj to i zwróć uwagę na twoje wewnętrzne dialogi, a to powie ci w jaki sposób postrzegasz świat, czy więcej w tobie myśli negatywnych, czy pozytywnego nastawienia. Jeżeli dalej nie jesteś w stanie określić, co dzieje się wewnątrz siebie, a osoby w twoim otoczeniu zwracają ci uwagę, że dużo narzekasz, to mam dla ciebie ćwiczenie, które ułatwi sprawę.

 

ĆWICZENIE 1

Zorganizuj sobie bransoletkę na rękę. Twoim zadaniem będzie nosić tę bransoletkę na jednej ręce przez 21 dni, a gdy tylko będziesz na coś narzekał to musisz zmienić rękę, na którą ją założysz i zacząć liczyć czas od początku, tzn. że jeżeli w trzecim dniu noszenia bransoletki na lewej ręce usłyszysz od siebie narzekanie, to przekładasz ją na prawą rękę i zaczynasz liczyć dni od nowa.
Wprowadzenie elementu rywalizacji do życia spowoduje, że będziesz ważył słowa, zanim je wypowiesz, oraz zyskasz pogląd na to, jak często wyrażasz swoje niezadowolenie. Dodatkowo będziesz miał namacalny dowód na to jak często narzekasz.

Co w momencie, gdy okazuje się, że twoje myśli są zdominowane przez negatywny odbiór świata? Czytaj dalej.

 

DOBRE RZECZY W ZŁYCH RZECZACH

 

Na każde wydarzenie w naszym życiu można spojrzeć przynajmniej z dwóch perspektyw i mam na myśli tu fakt, że konkretne zajście nigdy nie jest tylko białe lub tylko czarne, ale zarówno białe jak i czarne, a pomiędzy dwojgiem tych ekstremów istnieje pełna gama szarości. Wyobraź sobie, że czekasz w kolejce w supermarkecie robiąc zakupy spożywcze i okazuje się, że jesteś milionowym klientem i wygrywasz bon na 1000 zł do wykorzystania w sklepie. Super, prawda? Teraz wyobraź sobie inną sytuację: czekasz w kolejce w supermarkecie i kasę obok ciebie ktoś zostaje milionowym klientem i otrzymuje bon na 10 000 zł, a ty jako klient numer milion pierwszy dostajesz 1000 zł. Mimo że wygrałeś taką samą sumę, jak w pierwszym scenariuszu, to założę się, że czujesz się jakbyś przegrał. Widzisz? Wszytko jest kwestią perspektywy. W codziennym życiu możemy wykorzystywać tę wiedzę, dzięki czemu z większości zdarzeń możemy wyciągać naukę, a jeżeli będziemy uczyć się również na sytuacjach negatywnych, to nie będziemy do nich podchodzić z awersją.

 

Czasem wygrywasz, a czasem się uczysz
John Maxwell

 

W jednym z wywiadów Jacek Gaworski, florecista, u którego zdiagnozowano stwardnienie rozsiane, przez które musi poruszać się na wózku, stwierdził, że jest wdzięczny za to, że mógł zobaczyć jak wygląda życie osoby niepełnosprawnej. Jego postawa pokazuje, że nie są ważne warunki w jakich znajduje się człowiek, a jego postawa, ponieważ w najcięższych sytuacjach można dostrzec to, co większość z nas określa jako szczęście.

 

ĆWICZENIE 2

Za każdym razem kiedy wydarzy się w twoim życiu „coś złego”, zastanów się, jakie wnioski możesz wyciągnąć z tego wydarzenia, czego nauczyła cię ta sytuacja i jakie są jej dobre strony. To pozwoli na proces zmiany twojego podejścia do trudnych sytuacji pojawiających się w twoim życiu. Nie mam na myśli tego, że przeistoczysz się w wiecznie uśmiechniętego człowieka, który mówi; „Cieszę się, że straciłem pracę!”, ale takiego, który potrafi odsunąć dołujące emocje na bok, by móc dostrzec, że utrata pracy może być dla ciebie źródłem informacji zwrotnej dotyczącej tego, nad czym powinieneś popracować lub po prostu znakiem, że nie nadajesz się do określonego rodzaju zadań. Dzięki temu możesz skierować się ku podjęciu zupełnie innej pracy, takiej, która nauczy cię nowych umiejętności czy pozwoli na poznanie nowych ludzi. Takie podejście buduje optymizm, który pomaga w osiąganiu celów.

 

POSTAWA,  A ZACHOWANIE

 

Twoja pozycja ciała i mimika również wpływa na twoje samopoczucie – wykorzystaj to. Zjawisko w psychologii znane pod nazwą eskspresyjnego sprzężenia zwrotnego mówi o tym, że jeżeli sztucznie się uśmiechasz to aktywizujesz mięśnie odpowiedzialne za wyrażanie pozytywnych emocji, pobudzając w ten sposób mózg do zmiany nastroju na pozytywny (pisałem o tym TUTAJ). Mechanizm ten może również działać w sposób odwrotny: smutna mina obniży twój nastrój. Podobnie fukncjonuje postawa całego ciała – zamknięte pozycje (np. Skrzyżowanie rąk, zakładanie nogi na nogę, bycie zgarbionym, wbijanie wzroku w podłogę) powodują, że czujesz się mniej pewny siebie, co może również przekładać się na twój nastrój. Jak sobie z tym radzić?

 

ĆWICZENIE 3

Przeciągnij się porządnie, wyprostuj plecy, podnieś podbródek, uśmiechnij się promiennie i powiedz sobie „Jest dobrze!”. Pamiętaj, że to twoje ciało, więc nie daj mu wpływać negatywnie na to, jak postrzegasz świat czy swoje życie. Powtarzaj tą czynność za każdym razem, gdy będziesz miał gorszy nastrój.
Szczęście to umiejętność i sposoby, które opisałem powyżej pomogą ci się go nauczyć. Jednak wszystko zależy od naszych codziennych nawyków – pamiętaj, żeby zacząć od małych kroków i wprowadzać nowości do swojego życia powoli i w małych ilościach. Powodzenia i trzymam za ciebie kciuki.

 

Podziel się w komentarzu Twoimi sposobami na naukę szczęścia.


Korekta: Anna Sroka
Photo Copyright © 2012 by  Naveen Kadam flickr  happiness, licence